niedziela, 8 kwietnia 2012

kościołę

Jako czołowa ateistka w moim domu wybieram sie z rodzinką do kośiółka, wczoraj świeciliśmy jajo i kiełbe, a dzisiaj bedziemy sie modlić o Wasze zdróweczko do pana naszego! <3 pamiętajcie! pan jest jeden wielki i na wieki!
Oczywiście wg katolickich rodzicow chodzenie 2 razy do roku do kosciółka wystarczy, TRADYCJA TO TRADYCJA i tego sie chyba narazie będę czymać. Kościołę - beka roku, pozatym że mają zimno i jest sporo starych ludzi, to kaplan z magicznymi artefaktami +10, ksiegą czarów i do tego ubrany w sukienke, stojący na srodku wielkiej sali, przypominającej (jak to ktoś niedawno zaobserwował) kino jest KOSMICZNIE zabawny!
na koniec macie kisiędza i zakonnice!

MIŁEGO WPIERDALANDO!

2 komentarze:

  1. hahaha magiczne artefakty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie było w kościółku! Były egzorcyzmy (serio księdzulo powiedział, że odmówi teraz modlitwe z egzorcyzmami, zeby wypędzic z dzieci szatana \m/ !!), było karaoke i naglosnienie niczym dolbi didżital, tylko na ogrzewanie pożałowali...

      Usuń